Saturday, June 4, 2016

Popuścić cugli




Gdy zmęczone konie ledwie ciągną sanie 
A zgłodniałe wilki coraz bardziej śmiałe 
Na swych kompanów zerkasz kątem oka
Oj, myślisz, byle się nie sparzyć
Gdy ci się cichcem przysuwają do zlota
Wiesz, Bob, na każdego jest cena 
A twoja niezbyt wysoka 

Historia to oka mgnienie
A słońce gwiazdką na niebie 
Na zamorskim bazarze 
Jakiś biedak w potrzebie
Swą nerkę sprzedaje

Que sera sera
Gdzież trafi moja nera
Que sera sera
Czy to nowa bryka
Niezła ale ja chyba
Na F50 zaczekam

Nie musisz być bracie
Spod znaku Dawida
Żeby po świecie
Zbrodniarzy ścigać
Łzy w oczach palą
W gardle więźnie mowa
Mahomet czy Jezus
Papież czy muła
Ksiądz czy poeta  
Co pisał te słowa
Daj małpkom czy ludkom
Za dużą klatkę
A przepierdzielą
Wszystko na rzadko 



I tu trafilem na

A Vietnam vet
Takes his beard and his pain
And his alienation twenty years
Back to Asia again
Sees the monsters they made
In formaldehyde floating 'round
Meets a gook on a bike
A good little tyke
With the same soldier's eyes
Tears burn my eyes…
itd.

Próbowałem to jakoś... ugryźć z każdej strony, ale nawet nadchryźć się, kurka, nie da. No, mnie w każdym razie... :) Ewentualnie można „stworzyć” coś całkiem nowego, zupełnie różnego od oryginału, jak to zrobiłem z „you don’t have to be a Jew to disapprove murder” - "Nie musisz być bracie spod znaku Dawida, .żeby po świecie zbrodniarzy ścigać".
Cóż, i tak wydaje mi się nieco bliższe oryginałowi niż Zembatego... Się nie mienię!!! Ani porównujęęę :))), ale myślę, że czasem nieco za bardzo odbiegał - „giving me head on an unmade bed” jako „Na skrzypiącym tapczanie uczyłaś mnie miłości”? Hm.
Cuszsz, dobra zabawa i tilo. Lepsza… bardziej chwalebna niż ewentualne ściganie dziwki, co ci ukradła dwie dychy :))


A to całość.

When the sleigh is heavy
And the timber wolves are getting bold
You look at you companions
And test the water of their friendship
With your toe
They significantly edge
Closer to the gold
Each man has his price Bob
And yours was pretty low
History is short, the sun is just a minor star
The poor man sells his kidneys
In some colonial bazaar
Ce sera sera
Is that your new Ferrari car
Nice, but I think I'll wait for the F50
You don't have to be a Jew
To disapprove of murder
Tears burn my eyes
Moslem or Christian Mullah or Pope
Preacher or poet who was it wrote
Give any one species too much rope
And they'll fuck it up
----------------
And last night on TV
A Vietnam vet
Takes his beard and his pain
And his alienation twenty years
Back to Asia again
Sees the monsters they made
In formaldehyde floating 'round
Meets a gook on a bike
A good little tyke
With the same soldier's eyes
Tears burn my eyes
What does it mean
This tearjerking scene
Beamed into my home
That it moves me so much
Why all the fuss
It's only two humans being
It's only two humans being
Tears burn my eyes
What does it mean
This tender TV
This tearjerking scene
Beamed into my home
You don't have to be a Jew
To disapprove of murder
Tears burn in our eyes
Moslem or Christian Mullah or Pope
Preacher or poet who was it wrote
Give any one species too much rope
And they'll fuck it up

                        **

Okeeej… Korzystając z okazji… ;))

Czy tak, 
czy nie, 
czy w ogóle
przełykam łzę
i Brzydulę. 

Efekty zakrztuszenia się przy śniadaniu... Kiedy łzy napłynęły, trudno mi było rozstrzygnąć, z którego powodu. (Nie „jakiego”... No, jakby mi tu kto.............. :))
Dla Przygodnego Czytelnika... Nieszczęśnika, który zaczyna od tego wpisu, małe wyjaśnienie; „Brzydulą” nazywam ’Sherry’ za... już nie seidem lecz osiem trzydzieści… :( Co niczego nie zmienia; to wciąż najtlepsza cena za odrobinę nieba. 
A dlaczegóż to miałbym się nim już przy śniadaniu zakrztusić? Hm. 
Hehe. 
Patrz inne zapiski. 

Nie nie, zdarza się, że… tego, nieba zostaje mi z dnia poprzedniego... Kurcze, wciąż mam w głowie „Białe zeszyty” Osieckiej i Koniecznego... Takie proste, a dobre. Po prostu. ;) Właśnie wrzuciłem to na fejsa przy śnia…da… O nie! To jednak nie tyle Brzydulina, co losy tej małej… mnie tak… O fak. Naprawdę, się starzeję :))





No comments:

Post a Comment